środa, 19 grudnia 2012

Codzienność: przygotowania do Bożego Narodzenia

Mama zaniedbała pisanie... to z uwagi na przedświąteczne przygotowania i fakt, iż 10 stycznia Mama wraca do pracy i każdą wolną chwilę chce spędzić z Maleństwem, bo tego czasu razem już tak niewiele zostało... było ta blisko załapania się na urlop macierzyński 12-to miesięczny... ech...

A oto relacja z przedświątecznych przygotowań w domu Mamy i Maleństwa (pomijam aspekt sprzątania, bo to nic ciekawego hehehe):

Na pierwszy ogień suszone jabłka i pomarańcze:






Następnie pierniki!!!


Na początek tradycyjne...












następnie czekoladowe:





Potem przyszedł czas na karteczki dla najbliższych (co roku rodzina dostaje kartki własnoręcznie zrobione przez Mamę):


O kartkach więcej na moim  karteczkowym blogu, a więcej zdjęć tegorocznych kartek bożonarodzeniowych znajdziecie tu. Zapraszam!

A jak Wasze przygotowania do Świąt?

środa, 21 listopada 2012

Pielęgnacja: Termometr



Mama, jeszcze przed urodzeniem Maleństwa, długo zastanawiała się nad wyborem odpowiedniego termometru. Na rynku dostępnych jest mnóstwo, jednak który wybrać? Ceny wahają się od najniższych po kosmiczne. Opcji jest mnóstwo, do pupci, do ucha, do skroni... ech mnóstwo.                   

Wreszcie z pomocą przyszła Przyjaciółka. Wybór, za jej namową, padł  na TermoFlash.

Jest to termometr, który mierzy temperaturę przy skroni - dokładamy do czółka (na odległość kilku cm i wciskamy przycisk - temperatura pojawia się na ekranie). 

Można nim mierzyć temperaturę ciała, pomieszczenia i wody. Niezwykle wygodny. 

Cena wysoka, ale Mama nie zamieniłaby go na żaden inny!!!
Mama kupiła swój na Allegro.





wtorek, 20 listopada 2012

Przepisy dla Mamy: Muffinki dyniowe

Dla wszystkich amatorów słodkości i mam karmiących: 

muffinki dyniowo-jabłkowe 
inspiracja: arabeskawaniliowa

Skład: 
- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 1 łyżeczka sody
- szczypta soli
- 1 szklanka mleka
- 1/4 szklanki oleju
- 1 jajka
- puree z dyni
- 2 obrane i pokrojone w kostkę jabłka
- 2 łyżeczki poszku do pieczenia




Mieszamy składniki suche i mokre osobno, potem je łączymy. Dodajemy puree z dyni, mieszamy. Dodajemy pokrojone w kostkę jabłka.








Gdy tak Mama pichciła, zrobiło się już późno i pojawił się na niebie piękny księżyc...



A oto gotowe muffiny - pyszne!!!


poniedziałek, 19 listopada 2012

Karmienie: krzesełko dla dziecka

Mama i Tata długo zastanawiali się nad zakupem fotelika do karmienia. Maleństwo pierwsze 5 miesięcy swojego życia spędzało całe dnie na kocyku - było to bardzo dobre dla jego rozwoju ruchowego, bo jeszcze przed skończeniem 3 miesięcy obracało się z plecków na brzuch, jednak przyszedł czas na pierwsze posiłki i trzeba było pomyśleć o jakimś udogodnieniu dla Mamy i Maleństwa.

Zwykłe krzesełko do karmienia może być używane dopiero, gdy dziecko siada, czyli około 6 miesiąca, ale co zrobić wcześniej? Mama i Tata postanowili kupić leżaczek. Wtedy właśnie Mama znalazła krzesełko z funkcją leżaczka Chicco Polly Magic - cena jak za krzesełko do karmienia i leżaczek kupowane osobno - jednym słowem DROGO!

Mama nie będzie się rozpisywać, bo wszystko o nim można przeczytać w internecie, chodzi o to, że jest to zwykłe krzesełko do karmienia, które posiada wkładkę, pozwalającą na zrobienie z niego leżaczka i używanie od pierwszych dni życia dziecka.

Plusy:
- można używać od urodzenia malucha
- możliwość ustawienia nachylenia i wysokości krzesełka
- posiada pałąk z zabawkami
- ma kosz na zabawki, pieluchę tetrową, śliniak etc.
- po złożeniu zajmuje bardzo niewiele miejsca i stoi samo - nie trzeba o nic opierać
- stabilne
- wygodne pasy do zapinania dziecka
- bardzo szybko i niezwykle prosto można w nim zmieniać nachylenie i wysokość, nawet podczas gdy dziecko siedzi w foteliku
- bardzo proste do złożenia
- duży blacik, posiada zdejmowana nakładkę, co na pewno ułatwi jego czyszczenie

Minusy:
- cena
- wkładka pozwalająca zrobić z krzesełka leżaczek jest biała (we wszystkich wariantach kolorystycznych), a jest z materiału, więc widać wszelkie plamy z jedzonka - plusem jest to, że ładnie się pierze, reszta to cerata, wiec nie ma znaczenia kolor, wszytko ładnie można wytrzeć
- kółka to istna porażka, w ogóle się nie kręcą


A tak wygląda złożone (zdjęcie wieczorem po uprzątnięciu bałaganu z całego dnia). 


Czy kupiłabym je raz jeszcze - tak !

A Wy drogie mamy, jakie macie krzesełka dla swoich dzieciaczków?

niedziela, 18 listopada 2012

Po porodzie: Brzuch... :(

Już 5 i pół miesiąca po porodzie, a brzuch Mamy nadal jest oponką:( Co prawda wszystkie kilogramy, które Mama zachomikowała w czasie ciąży (a było ich ponad 20...) poszły w zapomnienie, a karmienie sprawiło, że Mama waży nawet mniej niż przed ciążą, jednak to nie przeszkadza brzuchowi nadal dyndać, a posiekanej rozstępami skórze, straszyć niewinną Mamę codziennie rano i wieczorem:(
Co z tym można zrobić? Ćwiczenia, tak to jasne, ale kiedy znaleźć na nie czas?? Wieczorem Mama pada na twarz, a rano Maleństwo budzi się nawet przed 6! Po nocnym wstawaniu nikt Mamy nie zmusi do zerwania się z łózka przed Maleństwem!
Dlatego Mama inwestuje w kremy:) Oto te, które są wg niej warte polecenia:


Do tego pod prysznicem masaż w połączeniu z peelingiem:


No i wreszcie koło ratunkowe o 100% skuteczności - pas poporodowy - genialny!!! Mama dzięki niemu już w drugim miesiącu po porodzie mieściła się w ciuchy sprzed ciąży! Mama ma pas pani teresa :)


Mama koniecznie potrzebuje rad jak pozbyć się ciążowego brzuszka....

czwartek, 15 listopada 2012

Codzienność: Liebster Blog


Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego Blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje im swoje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.

Do zabawy Mama została zaproszona przez:
http://mamosfera.blogspot.com 
Za nominację bardzo serdecznie dziękuje :) !

A oto odpowiedzi Mamy:


1. Twój wiek.
    28
2. Horror czy komedia?
    Komedia
3. Spódnica czy spodnie?
    Spodnie
4. Ulubiona książka?
    Cień wiatru
5. Ulubiony serial?
    Despered housewives
6. Jak długo jesteś Mamą?
    5 i pół miesiąca
7. Samochód czy rower?
    Samochód
8. Z czym nigdy się nie rozstajesz?
   Z obrączką
9. Zdjęcia czarno-białe czy kolorowe?
    Kolorowe
10. Góry czy morze?
    Morze
11. Jaki jest Twój sposób na zmęczenie?
    Muzyka


Pytania od Mamy (postawiła na pytania dotyczące dziecka, bo taka jest tematyka tego bloga:) :

1. Ciąża - czas radosnego oczekiwania czy czas niepokoju o maleństwo?
2. Poród - już nie pamietam jego trudnów czy wciąż boleśnie go wspominam?
3. Noce - przesypiamy całe czy wstajemy co kilka godzin?
4. Karmienie - pierś czy butelka?
5. Ubranka - nowe czy "otrzymane w spadku"?
6. Pieluchy - jednorazowe czy tetrowe?
7. Praca zawodowa - urlop wychowawczy czy powrót?
8. Opieka - niania czy przedszkole?
9. Jazda samochodem z maluchem - przyjemność czy katusze?
10. Rodzeństwo - jedynak czy liczna rodzinka?
11. Zabawki - ulubiona zabawka mojego dziecka.

Do zabawy Mama zaprasza - niestety tylko 7, gdyż niezwykle ciężko znaleźć blogi, które już nie uczestniczyły  w zadawaniu pytań lub takich, które mają małą liczbę obserwatorów:) Mama wybrała tylko te, które są naprawdę ciekawe i godne przeczytania - te których autorki wykonują dobrą robotę!

1. http://odczuciaiuczucia.blogspot.com/
2. http://zabawnik.blogspot.com/
3. http://www.mini-kuchnia.blogspot.com
4. http://beamum.blogspot.com
5. http://www.staramatkapisze.blogspot.com/
6. http://www.szczesciejestwyborem.blogspot.com/
7. http://zabawna-chatka.blogspot.com/

poniedziałek, 5 listopada 2012

Przepisy dla Mamy: Pierś z kurczaka ze szpinakiem i żółtym serem

Która mama czasami nie ma czasu na wykwintne gotowanie? Która mama czasami chciałaby by obiad sam zrobił się w magiczny sposób?
Mama ma tak często i dlatego pomysły na szybkie i proste dania (nie chodzi tu bowiem o żadne wyszukane potrawy) są nieocenione! Trudno czasem wymyślić coś, co będzie smaczne, a jednocześnie nie zaszkodzi Maleństwu, które nadal karmione jest piersią.

kurczak ze szpinakiem





czwartek, 11 października 2012

Codzienność: Spacery

Drogie mamy, jak spędzałyście wolne chwile podczas np. weekendu, gdy nie byłyście jeszcze mamusiami? Ile z Was w wolnej chwili wychodziło po prostu na spacer? 
Czy Mama jest jedyną, która akurat o tej aktywności zupełnie zapomniała podczas gonitwy praca-dom? Mama pamięta oczywiście, że gdy była mała i rodzice wyciągali ją w niedzielę na spacer. Grzebiąc mocno w pamięci, potrafi przypomnieć sobie, iż podczas studiów też niekiedy wychodziło się na spacer, tak by po prostu odetchnąć. Ale z całą pewnością są one w zdecydowanej mniejszości wspomnień, przegrywając z kinem, wyprawą na ciuszki, spotkaniem ze znajomymi na jakieś pyszne jedzonko, basenem, czy nawet muzeum i teatrem. Ale spacer...? Kto by pomyślał, że po urodzeniu Maleństwa tak drastycznie się to zmieni:) Niezależnie od tego jak bardzo nie chce nam się wyściubić nos z domu, Maleństwo codziennie musi wyjść na powietrze!

Gdy dziecko rodzi się w miesiącach ciepłych w zasadzie od razu można zacząć wychodzić z nim na spacery. Oczywiście należy stopniowo przyzwyczajać malucha do wychodzenia, najpierw 15 minut, a potem coraz więcej, aż do dwóch godzin, jakie "książkowo" powinno się spędzić z dzieckiem poza domem na świeżym powietrzu. Gdy rodzimy w tej "gorszej" części roku warto odczekać jakieś dwa tygodnie.

Teraz niestety ta "gorsza" pora nastała. Nie dość, że trzeba wycyrklować kiedy akurat zaświeci słońce, nie pada, a Maleństwo akurat jest po jedzeniu i można najbliższe dwie godziny spędzić na spacerze (Mama ciągle karmi co dwie godziny), to jeszcze trzeba siebie i dzieciątko porządnie opatulić. Dlatego wychodzenie na spacery, już nie jest takie "chop siup" jak to było latem:)

Ale wychodzić trzeba, bo dziecko musi się dotlenić, obejrzeć trochę świata, a poza tym przy obecnej pogodzie pozwala zahartować Malucha, bo przecież niedługo zima:(

Mama ma już mniej więcej wyznaczony pewien rytm dnia i drzemek Maleństwa. Zwykle zatem wychodzą około południa. Przy obecnej pogodzie spacer trwa około godzinki (latem były to dwa spacery po godzinie).

Dziś była piękna pogoda na spacer, świeciło przyjemne słoneczko, warto było zrobić kilka zdjęć:)
Najpierw patrzymy za oko jak wygląda niebo - dziś było piękne!


Szybkie ubieranie: najpierw Mama, potem Maleństwo (żeby się nie zgrzało), siup do wózka i jedziemy!


Jesiennie się zrobiło i niezwykle pięknie na naszej 'spacerowej trasie', dlatego trzeba było przystanąć i zrobić kilka zdjęć.



A Wy jak sobie radzicie z jesiennym wychodzeniem z domu?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...